wtorek, 23 lutego 2016

Spacerek

Taki tam spacer na plac zabaw u nas w pobliżu. Niby nic nadzwyczajnego, a jednak 😊 dawno nas tam nie było, więc Tosia zaskoczyła mnie swoją sprawnością na drabinkach i różnych rzeczach do wspinania.
I żeby nie było, dziecko zawsze wychodzi z domu ubrane....

wtorek, 26 stycznia 2016

Rotoroa Island

Tosia to bez wątpienia mały żeglarz. Jak już tylko coś usłyszy o wycieczce żaglówką to żyć nie daje ;) nawet w piżamie bez śniadania zapakuje się do samochodu i nie chce wyjść, tylko mówi "mamusia jechać na żaglówkę"...
W ostatni weekend miała więc okazję popływać. Spędziliśmy na zaglach dwie noce. Było super, pogoda idealna, woda spokojna, więc czego chcieć więcej?

środa, 20 stycznia 2016

Dwa latka

Kochana Tosiu,
Prawie dwa tygodnie temu skończyłaś dwa latka! Niesamowite jak ten czas leci, jak szybko rośniesz i jak się zmieniasz. Jesteś naszym szczęściem i dumą. To dzięki Tobie nasze życie jest piękne i pełne przygód. To ty jesteś najciekawszym tematem naszych rozmów i "obrazkiem" na który moglibyśmy patrzeć się bez końca.
Życzymy Tobie abyś zawsze była taka pogodna i chętna przygód. Niech każdy dzień przynosi Ci wiele szczęścia oraz nowych doznań. Tryskaj zdrowiem i energią, a choroby niech Cię omijają wielkimi krokami! Kochamy Cię bardzo mocno!! Mamusia i Tatuś :*
W tym roku dzielnie pomagałaś nam przygotować swoje przyjęcie urodzinowe. Zatwierdziłaś wybrany przez nas motyw, a potem pomagałaś w zakupach i strojeniu stołu. W tym dniu zmieniłaś się w pszczółkę. Przygotowalysmy opaskę z czółenkami i koroną, którą w dniu urodzin trzeba było odczepic, bo jej nagle nie chciałaś. Poza tym myślę, że bawilas się super :)

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Pierwsza kitka

Włoski rosną jakoś pomału, ale już są coraz dłuższe. Dzisiaj nawet udało nam się zrobić pierwszą kitke. Antosia była bardzo zadowolona :)

czwartek, 10 grudnia 2015

środa, 9 grudnia 2015

Napier

Napier już od dawna stało na mojej liście miejsc, które chciałabym zobaczyć w NZ. Niestety odległość znacznie nas zniechęcała do wyjazdu tylko na weekend. Ale jakiś czas temu udało nam się znaleźć bilety lotnicze w bardzo dobrej cenie i polecielismy. Oczywiście było super :) Miasteczko malutkie, ale fajne i stylowe - jedyne utrzymane w stylu art deco. Do tego parę sklepików z bajeranckimi ozdobami i meblami  (kto mnie zna, ten wie o czym mówię ;)).
Największą jednak atrakcją zarówno dla Tosi jak i dla nas, było to, że byliśmy tam razem ze znajomymi i dwójką ich dzieci. Wspólne wycieczki, posiłki i wieczorne kąpiele - dla Tosi istne szaleństwo :) w hotelu znajdowała się biblioteka, gdzie można było sobie wygodnie usiąść i skosztować domowego porto. Super opcja dla nas, zwłaszcza, że biblioteka była niedaleko pokoi, a więc mogliśmy pilnować naszych śpiących urwisów.

czwartek, 26 listopada 2015

Chwila odpoczynku

Antosia kolejny raz nie poszła spać w południe. Wiem, że jest jeszcze malutka, ale co zrobić, przecież do łóżka jej nie przywiaze! Kiedy po kolejnej próbie położenia dziecka spać skończyła mi się cierpliwość, wyszłam z pokoju mówiąc, że nie musi spać, może sobie poczytać, ale jest czas odpoczynku i ma zostać w swoim pokoju. Byłam pewna, że zaśnie, przecież jest taka zmęczona....
Przez dłuższy czas spokój, potem słyszę, że coś opowiada, zaglądam do pokoju, a moja panna czyta.... wszystkie książki!!!! ;)