wtorek, 18 listopada 2014

Cytrynowa libacja ;)

Pytacie o cytryny, a więc zaprezentuję co udało nam się z nich zrobić. Dla tych niewtajemniczonych, mamy w ogrodzie duże drzewo cytrynowe, które miało w tym roku niezliczoną ilość owoców ;) zbieraliśmy na raty, rozdawalismy znajomym, w pracy, na play group, a cytryn dalej mamy sporo! Całe szczęście to już ostatki ;)
Tym sposobem w domu pojawiły się dżemy cytrynowe, syropy cytrynowe, różne wypieki, lody cytrynowe, lemon curd, a ostatnio nawet zamroziłam trochę czystego soku w formie na kostki lodowe. Kiedy myszka śpi, my robimy cytrynowe imprezy ;)

6 komentarzy:

  1. Ha ha ha. ..Myszka pomaga uporać się z cytrynkami ...a sporo ich macie ...buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pomyśleć, że to tylko jedna część...

      Usuń
  2. Wow nieźle napracowaliście się przy tych cytrynach, ale zazdroszczę bo na pewno te swoje są o wiele smaczniejsze niż te sklepowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, to już nie mogę się patrzeć na cytryny, a company dopiero jeść to wszystko ;) ale racja, te swojskie są lepsze, bardziej soczyste, ale nie są też aż takiej piękne, bo prawdziwe organic ;) więc niczym nie psikane a robaczki robią swoje ;)

      Usuń
  3. ooo, a Darek zapomnial dzis w Lidlu cytryny kupic, wiec byla herbatka bez...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kurczaki, to następnym razem do nas niech wpadnie ;)

      Usuń