Kochana Tosiu,
Prawie dwa tygodnie temu skończyłaś dwa latka! Niesamowite jak ten czas leci, jak szybko rośniesz i jak się zmieniasz. Jesteś naszym szczęściem i dumą. To dzięki Tobie nasze życie jest piękne i pełne przygód. To ty jesteś najciekawszym tematem naszych rozmów i "obrazkiem" na który moglibyśmy patrzeć się bez końca.
Życzymy Tobie abyś zawsze była taka pogodna i chętna przygód. Niech każdy dzień przynosi Ci wiele szczęścia oraz nowych doznań. Tryskaj zdrowiem i energią, a choroby niech Cię omijają wielkimi krokami! Kochamy Cię bardzo mocno!! Mamusia i Tatuś :*
W tym roku dzielnie pomagałaś nam przygotować swoje przyjęcie urodzinowe. Zatwierdziłaś wybrany przez nas motyw, a potem pomagałaś w zakupach i strojeniu stołu. W tym dniu zmieniłaś się w pszczółkę. Przygotowalysmy opaskę z czółenkami i koroną, którą w dniu urodzin trzeba było odczepic, bo jej nagle nie chciałaś. Poza tym myślę, że bawilas się super :)
środa, 20 stycznia 2016
Dwa latka
poniedziałek, 21 grudnia 2015
Pierwsza kitka
Włoski rosną jakoś pomału, ale już są coraz dłuższe. Dzisiaj nawet udało nam się zrobić pierwszą kitke. Antosia była bardzo zadowolona :)
czwartek, 10 grudnia 2015
środa, 9 grudnia 2015
Napier
Napier już od dawna stało na mojej liście miejsc, które chciałabym zobaczyć w NZ. Niestety odległość znacznie nas zniechęcała do wyjazdu tylko na weekend. Ale jakiś czas temu udało nam się znaleźć bilety lotnicze w bardzo dobrej cenie i polecielismy. Oczywiście było super :) Miasteczko malutkie, ale fajne i stylowe - jedyne utrzymane w stylu art deco. Do tego parę sklepików z bajeranckimi ozdobami i meblami (kto mnie zna, ten wie o czym mówię ;)).
Największą jednak atrakcją zarówno dla Tosi jak i dla nas, było to, że byliśmy tam razem ze znajomymi i dwójką ich dzieci. Wspólne wycieczki, posiłki i wieczorne kąpiele - dla Tosi istne szaleństwo :) w hotelu znajdowała się biblioteka, gdzie można było sobie wygodnie usiąść i skosztować domowego porto. Super opcja dla nas, zwłaszcza, że biblioteka była niedaleko pokoi, a więc mogliśmy pilnować naszych śpiących urwisów.
czwartek, 26 listopada 2015
Chwila odpoczynku
Antosia kolejny raz nie poszła spać w południe. Wiem, że jest jeszcze malutka, ale co zrobić, przecież do łóżka jej nie przywiaze! Kiedy po kolejnej próbie położenia dziecka spać skończyła mi się cierpliwość, wyszłam z pokoju mówiąc, że nie musi spać, może sobie poczytać, ale jest czas odpoczynku i ma zostać w swoim pokoju. Byłam pewna, że zaśnie, przecież jest taka zmęczona....
Przez dłuższy czas spokój, potem słyszę, że coś opowiada, zaglądam do pokoju, a moja panna czyta.... wszystkie książki!!!! ;)
wtorek, 24 listopada 2015
"Bitte schön mein Schatz!"
Piękne słoneczne popołudnie. Robimy sobie z Antosią podwieczorek na podwórku, a po przekąsce zabieram się za wianek dla córci. Antosia szybko załapała o co chodzi i pełna entuzjazmu pomaga zbierać mi kwiatki. Po chwili biegnie do mnie z rączką pełną kwiatów i woła: "Bitte schön mein Schatz!" :)
wtorek, 3 listopada 2015
Lepimy pierogi
Uwielbiam pierogi, a Wy? Nie ważne, że brzuch już pełny, na jednego ruskiego zawsze znajdzie się miejsce :) stety - niestety cała trójka je uwielbia, także lepimy całą miche, a one i tak znikają w jeden dzień.... Zawsze tyle roboty i sprzątania, dla tak krótkiej chwili rozkoszy ;) babć nie ma, więc same kleimy. No właśnie - same. Pomocnik mi rośnie strasznie szybko i już prawie nic nie zrobię bez jej pomocy ;) godzinka drzemki w południe mija bardzo szybko...