środa, 20 stycznia 2016

Dwa latka

Kochana Tosiu,
Prawie dwa tygodnie temu skończyłaś dwa latka! Niesamowite jak ten czas leci, jak szybko rośniesz i jak się zmieniasz. Jesteś naszym szczęściem i dumą. To dzięki Tobie nasze życie jest piękne i pełne przygód. To ty jesteś najciekawszym tematem naszych rozmów i "obrazkiem" na który moglibyśmy patrzeć się bez końca.
Życzymy Tobie abyś zawsze była taka pogodna i chętna przygód. Niech każdy dzień przynosi Ci wiele szczęścia oraz nowych doznań. Tryskaj zdrowiem i energią, a choroby niech Cię omijają wielkimi krokami! Kochamy Cię bardzo mocno!! Mamusia i Tatuś :*
W tym roku dzielnie pomagałaś nam przygotować swoje przyjęcie urodzinowe. Zatwierdziłaś wybrany przez nas motyw, a potem pomagałaś w zakupach i strojeniu stołu. W tym dniu zmieniłaś się w pszczółkę. Przygotowalysmy opaskę z czółenkami i koroną, którą w dniu urodzin trzeba było odczepic, bo jej nagle nie chciałaś. Poza tym myślę, że bawilas się super :)

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Pierwsza kitka

Włoski rosną jakoś pomału, ale już są coraz dłuższe. Dzisiaj nawet udało nam się zrobić pierwszą kitke. Antosia była bardzo zadowolona :)

czwartek, 10 grudnia 2015

środa, 9 grudnia 2015

Napier

Napier już od dawna stało na mojej liście miejsc, które chciałabym zobaczyć w NZ. Niestety odległość znacznie nas zniechęcała do wyjazdu tylko na weekend. Ale jakiś czas temu udało nam się znaleźć bilety lotnicze w bardzo dobrej cenie i polecielismy. Oczywiście było super :) Miasteczko malutkie, ale fajne i stylowe - jedyne utrzymane w stylu art deco. Do tego parę sklepików z bajeranckimi ozdobami i meblami  (kto mnie zna, ten wie o czym mówię ;)).
Największą jednak atrakcją zarówno dla Tosi jak i dla nas, było to, że byliśmy tam razem ze znajomymi i dwójką ich dzieci. Wspólne wycieczki, posiłki i wieczorne kąpiele - dla Tosi istne szaleństwo :) w hotelu znajdowała się biblioteka, gdzie można było sobie wygodnie usiąść i skosztować domowego porto. Super opcja dla nas, zwłaszcza, że biblioteka była niedaleko pokoi, a więc mogliśmy pilnować naszych śpiących urwisów.

czwartek, 26 listopada 2015

Chwila odpoczynku

Antosia kolejny raz nie poszła spać w południe. Wiem, że jest jeszcze malutka, ale co zrobić, przecież do łóżka jej nie przywiaze! Kiedy po kolejnej próbie położenia dziecka spać skończyła mi się cierpliwość, wyszłam z pokoju mówiąc, że nie musi spać, może sobie poczytać, ale jest czas odpoczynku i ma zostać w swoim pokoju. Byłam pewna, że zaśnie, przecież jest taka zmęczona....
Przez dłuższy czas spokój, potem słyszę, że coś opowiada, zaglądam do pokoju, a moja panna czyta.... wszystkie książki!!!! ;)

wtorek, 24 listopada 2015

"Bitte schön mein Schatz!"

Piękne słoneczne popołudnie. Robimy sobie z Antosią podwieczorek na podwórku, a po przekąsce zabieram się za wianek dla córci. Antosia szybko załapała o co chodzi i pełna entuzjazmu pomaga zbierać mi kwiatki. Po chwili biegnie do mnie z rączką pełną kwiatów i woła: "Bitte schön mein Schatz!" :)

wtorek, 3 listopada 2015

Lepimy pierogi

Uwielbiam pierogi, a Wy? Nie ważne, że brzuch już pełny, na jednego ruskiego zawsze znajdzie się miejsce :) stety - niestety cała trójka je uwielbia, także lepimy całą miche, a one i tak znikają w jeden dzień.... Zawsze tyle roboty i sprzątania, dla tak krótkiej chwili rozkoszy ;) babć nie ma, więc same kleimy. No właśnie - same. Pomocnik mi rośnie strasznie szybko i już prawie nic nie zrobię bez jej pomocy ;) godzinka drzemki w południe mija bardzo szybko...